W odcinku 49 analizuję projektowane regulacje i odpowiadam, między innymi, na następujące pytania:
-> Jakie świadczenia opieki zdrowotnej podlegają regulacjom dotyczącym świadczeń kompensacyjnych?
-> Czy nowelizowane przepisy zapewnią szybkie przeprowadzenie postępowania o świadczenie kompensacyjne?
-> Kiedy zostaną zlikwidowane komisje ds. zdarzeń medycznych?
Zapraszam do słuchania!
Świadczenia kompensacyjne zostały wyjęte z projektu ustawy o jakości i przeniesione do odrębnej nowelizacji ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta. Najpoważniejsza zmiana merytoryczna dotyczy zakresu: świadczenie kompensacyjne będzie przysługiwać wyłącznie wtedy, gdy zdarzenie medyczne było wynikiem udzielania świadczenia opieki zdrowotnej finansowanego ze środków publicznych, czyli w ramach umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia (NFZ). Kwoty, opłaty i terminy pozostały bez zmian, a zespół opiniujący został poważnie rozbudowany. Trudno jednak nazwać to projektem nowym – kierunek jest dobry, wykonanie nieco gorsze.
Najważniejsze wnioski
- Ustawodawca rozdzielił projekty: osobno ustawa o jakości, osobno nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta ze świadczeniami kompensacyjnymi. Oba to projekty poselskie.
- Kluczowa zmiana zakresu: świadczenie przysługuje tylko za zdarzenia będące wynikiem świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Świadczenia szpitalne niekontraktowane w ramach NFZ wypadają z systemu – pacjentowi pozostaje wyłącznie droga sądowa.
- Kwoty świadczeń pozostały bez zmian: zakażenie biologicznym czynnikiem chorobotwórczym oraz uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia – od 2 000 do 200 000 zł, śmierć pacjenta – od 20 000 do 100 000 zł.
- Waloryzacja kwot ma następować co rok, a nie co pięć lat – to zmiana na plus.
- Zespół opiniujący został rozbudowany z 9 do co najmniej 20 członków, z czego co najmniej 15 ma wykonywać zawód lekarza. Ale skład rozpoznający wniosek to „nie więcej niż 3 członków”, co dopuszcza opinię jednoosobową.
- Dodano ważny obowiązek dla podmiotów leczniczych: po wypłacie świadczenia podmiot ma przeanalizować przyczyny zdarzenia i podjąć działania na rzecz poprawy jakości.
- Likwidacja wojewódzkich komisji do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych została przesunięta z 31 grudnia 2023 r. na 1 lipca 2024 r.
Dlaczego świadczenia kompensacyjne trafiły do osobnej ustawy?
Ustawodawca podjął decyzję o rozdzieleniu projektów. Pierwotnie regulacje dotyczące świadczeń kompensacyjnych były częścią projektu ustawy o jakości. W drugim rozdaniu do Sejmu wpłynęły dwa odrębne projekty: nowa wersja ustawy o jakości oraz nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.
Dlaczego takie rozwiązanie? Trudno powiedzieć. Być może ustawodawca uznał, że na wszelki wypadek – jeżeli jeden z projektów nie przejdzie, to może chociaż drugi będzie miał szansę.
Warto odnotować tempo. Poprzedni projekt procedowano bardzo wolno – jego założenia pojawiły się latem 2021 roku. Nowe projekty wpłynęły do Sejmu 19 maja, a już w drugiej połowie czerwca oba zostały przegłosowane i skierowane do Senatu. Tempo jest, użyję tego określenia, imponujące. Pytanie brzmi, czy równie imponująca jest jakość.
Za jakie zdarzenia będzie przysługiwać świadczenie kompensacyjne?
Wyłącznie za zdarzenia medyczne będące wynikiem udzielania świadczenia opieki zdrowotnej finansowanego ze środków publicznych. To najpoważniejsza zmiana w całym projekcie – nie chcę używać określenia „szokująca”, ale na pewno głęboko zadziwiająca.
Przypomnijmy, jak było wcześniej. W poprzedniej wersji świadczenia kompensacyjne należały się za zdarzenia medyczne będące wynikiem świadczeń w dużym stopniu szpitalnej działalności leczniczej. Innymi słowy: jeżeli do zdarzenia doszło w wyniku udzielania świadczenia w szpitalu, kwalifikowało się ono do złożenia wniosku.
Nowa regulacja zawęża tę możliwość tylko i wyłącznie do świadczeń udzielanych w ramach podpisanej umowy z NFZ.
Co ze świadczeniami szpitalnymi poza NFZ?
Nie zostały w żaden sposób uwzględnione w systemie świadczeń kompensacyjnych. I to podkreślam: mówimy o świadczeniach szpitalnych, tyle że niekontraktowanych.
Skutek jest bardzo konkretny. Pacjentom poszkodowanym w wyniku takich świadczeń pozostaje już tylko i wyłącznie droga sądowa – tak jak do tej pory. Z ich punktu widzenia na dobrą sprawę nie zmienia się absolutnie nic.
Odsetek świadczeń, które w ten sposób wypadają z systemu, nie jest może aż tak mocny, ale na pewno jest znaczący.
Ile wynoszą świadczenia kompensacyjne?
Wysokości pozostały na dotychczasowym poziomie, takim jak w poprzedniej wersji projektu:
- zakażenie biologicznym czynnikiem chorobotwórczym – od 2 000 do 200 000 zł,
- uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia – od 2 000 do 200 000 zł,
- śmierć pacjenta – od 20 000 do 100 000 zł.
Zmieniła się natomiast waloryzacja – i to na plus. W poprzedniej wersji miała następować co pięć lat, w obecnym projekcie ma mieć miejsce co rok.
Istotna jest też zmiana wobec obecnie obowiązujących przepisów: wreszcie określono minimalną wysokość świadczenia. W przypadku świadczeń wypłacanych w wyniku prac komisji do spraw zdarzeń medycznych takiego określenia po prostu nie było.
Co wpływa na wysokość świadczenia?
Regulacja dotycząca elementów branych pod uwagę uległa pewnym zmianom.
Przy zakażeniu biologicznym czynnikiem chorobotwórczym ustawodawca wykreślił rodzaj takiego czynnika, ale poszerzył katalog o stopień dolegliwości wynikających z zakażenia. Podobne rozwiązanie – dodanie stopnia dolegliwości – zastosowano przy uszkodzeniu ciała lub rozstroju zdrowia.
W odniesieniu do śmierci pacjenta zapisy nieco przeformułowano, ale ich sens pozostał na tym samym poziomie co poprzednio.
Jak wygląda postępowanie o świadczenie kompensacyjne?
Najważniejsze elementy postępowania pozostały niezmienione. Wniosek składa się do Rzecznika Praw Pacjenta, a opłata wynosi 300 zł i podlega zwrotowi w przypadku przyznania świadczenia. Terminy przedawnienia – roczny i trzyletni – również pozostały na tym samym poziomie.
Ustawodawca zakłada, że postępowanie zostanie zakończone w ciągu trzech miesięcy od dnia prawidłowo złożonego i opłaconego wniosku. Tak było wcześniej, tak jest i teraz. Czy szansa na dotrzymanie tego terminu istnieje, zależy od wielu czynników – o jednym z nich za chwilę.
Zniknął zapis o formie elektronicznej wniosku
W poprzedniej wersji projektu był bardzo wyraźny zapis, że wniosek może być składany zarówno w formie papierowej, jak i elektronicznej. Z niewiadomych przyczyn ta regulacja z obecnej wersji wypadła.
To zmiana odczuwalna, bo takie rozwiązanie było z oczywistych przyczyn bardzo wygodne z punktu widzenia pacjenta i jego rodziny.
Postępowanie ma charakter dokumentowy
Postępowanie prowadzone przez Rzecznika w pierwszej instancji nadal ma charakter bardzo dokumentowy. Rzecznik może wezwać wnioskodawcę do udzielenia informacji, złożenia wyjaśnień i przedstawienia dokumentów – podobne żądania może wystosować wobec podmiotu leczniczego.
Nie ma tu bezpośredniego kontaktu z pacjentem ani z podmiotem leczniczym. Zespół wydający opinię działa wyłącznie na podstawie dokumentów, co ma zarówno dobre, jak i złe strony.
Kto ocenia wniosek? Zmiany w zespole opiniującym
To najciekawsza zmiana w całym projekcie – i taka, którą trzeba ocenić dwoiście.
Przypomnijmy mechanizm: zespół do spraw świadczeń z Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych wydaje opinię, na podstawie której Rzecznik wydaje decyzję administracyjną o przyznaniu lub odmowie przyznania świadczenia. Praca tego zespołu jest więc kluczowa i najważniejsza dla całego rozstrzygnięcia.
W poprzedniej wersji zespół miał liczyć 9 członków, a wnioski miały być rozpoznawane w sztywnych składach 3-osobowych. Ocenialiśmy to jako rozwiązanie bardzo niewydajne – i być może ustawodawca to usłyszał.
Nowa wersja przewiduje zespół liczący co najmniej 20 członków powoływanych przez Rzecznika, przy czym co najmniej 15 z nich ma wykonywać zawód lekarza. Wnioski rozpoznawane są w składach liczących nie więcej niż 3 członków.
Plusy
Sam fakt, że mamy co najmniej 20 członków, to informacja pozytywna – to może faktycznie przyspieszyć postępowania. Pozytywnie wygląda też na pierwszy rzut oka odejście od sztywnego składu trzyosobowego.
Warto przy tym pamiętać o istotnym rozróżnieniu: to nie są składy orzekające, tylko wydające pisemną opinię, przede wszystkim na podstawie zgromadzonych dokumentów. To robi dosyć zasadniczą różnicę.
Minusy
Sformułowanie „nie więcej niż trzech członków” oznacza, że może to być również jeden członek. W praktyce praca zespołu może więc sprowadzić się do oceny przez jedną osobę – i wtedy mamy pewną formę quasi-opinii quasi-biegłego.
Czy to dobre rozwiązanie, okaże się w praktyce. Skoro jednak założeniem świadczeń kompensacyjnych – podobnie jak w przypadku wciąż funkcjonujących komisji do spraw zdarzeń medycznych – jest odciążenie polskich sądów, to warto zapytać, czy nad taką opinią nie powinny pochylać się przynajmniej dwie osoby, które rozłożą konkretny przypadek na czynniki pierwsze. Może nie na sztywno trzy, ale składy minimalnie dwuosobowe miałyby nieco większy sens.
Do tego dochodzi bardzo istotna okoliczność: członek składu będący lekarzem nie musi być specjalistą w dziedzinie, której dotyczy wniosek.
Luka: kim ma być pozostałych pięciu członków?
Wymóg, by co najmniej 15 spośród 20 członków wykonywało zawód lekarza, to bardzo istotna i dobra zmiana. Ale kim ma być pozostała piątka – tego przepisy nie precyzują. Prawnikami? Osobami z wykształceniem medycznym, ale niebędącymi lekarzami? Nie wiadomo.
Wrażenie jest podobne jak przy nowej wersji ustawy o jakości: projekt został złożony zdecydowanie za szybko. Pewne zmiany wprowadzono, ale nie wszystkie myśli zostały do końca przeniesione na papier. Zostały luki, które wymagałyby uzupełnienia – choć kierunek wydaje się dobry.
Jakie sankcje grożą podmiotowi leczniczemu?
Kara pieniężna do 50 000 zł pozostała w projekcie – grozi podmiotom leczniczym, które nie składają w określonych terminach wyjaśnień, nie dostarczają dokumentów i tak dalej.
Muszę się przyznać do własnej pomyłki. Czytając projekt po raz pierwszy, ucieszyłem się, bo wydawało mi się, że ta sankcja z projektu wypadła. Okazało się, że nie – kara pieniężna została jedynie uregulowana w innym przepisie, bardziej kompleksowo. Zmiana ma zatem charakter czysto redakcyjny.
Czy to prawidłowe rozwiązanie, pozostawiam ocenie czytelników. Można na ten temat dyskutować.
Co dzieje się po wydaniu decyzji przez Rzecznika?
Po zakończeniu postępowania w pierwszej instancji Rzecznik wydaje decyzję administracyjną dotyczącą świadczenia. Wnioskodawca ma następnie 30 dni od wydania decyzji na złożenie oświadczenia o przyjęciu albo o rezygnacji ze świadczenia.
Kluczowa konsekwencja pozostała bez zmian: przyjęcie świadczenia kompensacyjnego oznacza zrzeczenie się przez wnioskodawcę wszelkich roszczeń mogących wynikać ze zdarzenia medycznego.
Od decyzji Rzecznika przysługuje odwołanie do komisji odwoławczej. Opłata wynosi 200 zł, komisja liczy 9 członków powoływanych na trzyletnią kadencję, a przepisy dotyczące ich kompetencji nie uległy zmianie. W zakresie komisji odwoławczej regulacje są więc w praktyce takie same jak poprzednio.
Nowelizacja przewiduje oczywiście utworzenie Funduszu Kompensacyjnego Zdarzeń Medycznych, z którego wypłacane będą świadczenia – ale i to jest regulacja, która występowała już w poprzedniej wersji.
Nowy obowiązek dla podmiotu leczniczego: analiza przyczyn zdarzenia
Tu trzeba się na chwilę zatrzymać, bo dodano dwa przepisy, które są kluczowe i rzeczywiście potrzebne. W poprzedniej wersji takiego rozwiązania nie było.
Po pierwsze, Rzecznik informuje podmiot, którego działalności dotyczyło postępowanie, o fakcie wypłaty świadczenia kompensacyjnego. Wcześniej takiego uregulowania po prostu nie było.
Po drugie – i to jest sedno – podmiot, który otrzymał taką informację, dokonuje analizy przyczyn zdarzenia, wdraża określone zalecenia i podejmuje działania na rzecz poprawy jakości.
To trzeba ocenić bardzo pozytywnie, bo rzecz jest w gruncie rzeczy prosta. Jeżeli zespół stwierdzi, a ostatecznie Rzecznik rozstrzygnie decyzją, że wypłata świadczenia jest zasadna, to dobrze byłoby, żeby podmiot poznał powody takiej decyzji i wprowadził zmiany w swojej wewnętrznej strukturze – po to, by do podobnych zdarzeń już nie dochodziło.
Kiedy zostaną zlikwidowane wojewódzkie komisje do spraw orzekania o zdarzeniach medycznych?
Z dniem 1 lipca 2024 r. Wprowadzenie systemu świadczeń kompensacyjnych jest bowiem równoznaczne z likwidacją tych komisji.
W poprzedniej wersji projektu termin był krótszy – komisje miały zostać zlikwidowane do 31 grudnia 2023 r. W założeniu ustawodawcy termin ten został wydłużony.
FAQ
Komu przysługuje świadczenie kompensacyjne według nowego projektu? Wyłącznie w przypadku, gdy zdarzenie medyczne było wynikiem udzielania świadczenia opieki zdrowotnej finansowanego ze środków publicznych, czyli w ramach umowy z NFZ.
Czy świadczenie przysługuje za zdarzenia w szpitalu poza NFZ? Nie. Świadczenia szpitalne niekontraktowane w ramach NFZ nie zostały w żaden sposób uwzględnione w systemie. Pacjentowi pozostaje wyłącznie droga sądowa.
Ile wynosi świadczenie kompensacyjne? Za zakażenie biologicznym czynnikiem chorobotwórczym oraz za uszkodzenie ciała lub rozstrój zdrowia – od 2 000 do 200 000 zł. Za śmierć pacjenta – od 20 000 do 100 000 zł. Kwoty mają być waloryzowane co rok.
Ile kosztuje złożenie wniosku i do kogo się go składa? Wniosek składa się do Rzecznika Praw Pacjenta, a opłata wynosi 300 zł. Podlega ona zwrotowi w przypadku przyznania świadczenia. Odwołanie do komisji odwoławczej kosztuje 200 zł.
Ile trwa postępowanie? Ustawodawca zakłada zakończenie w ciągu trzech miesięcy od dnia prawidłowo złożonego i opłaconego wniosku.
Co się dzieje, gdy pacjent przyjmie świadczenie kompensacyjne? Przyjęcie świadczenia oznacza zrzeczenie się wszelkich roszczeń mogących wynikać z danego zdarzenia medycznego. Oświadczenie o przyjęciu albo rezygnacji składa się w terminie 30 dni od wydania decyzji.
Jakie obowiązki ma podmiot leczniczy po wypłacie świadczenia? Rzecznik informuje go o fakcie wypłaty, a podmiot dokonuje analizy przyczyn zdarzenia, wdraża zalecenia i podejmuje działania na rzecz poprawy jakości.
Jaka kara grozi podmiotowi leczniczemu za brak współpracy w postępowaniu? Kara pieniężna do 50 000 zł – m.in. za niezłożenie w terminie wyjaśnień czy niedostarczenie dokumentów.
Podsumowanie
Podobnie jak w przypadku ustawy o jakości, trudno określić ten projekt jako projekt nowy. To projekt po pewnych zmianach – lepszych i gorszych – który w kilku miejscach wymagałby jeszcze doszlifowania. Kierunek jest dobry, ale wykonanie już nieco gorsze.
Na plus: roczna waloryzacja kwot, rozbudowany zespół opiniujący i – przede wszystkim – obowiązek analizy przyczyn zdarzenia po wypłacie świadczenia. Na minus: zawężenie zakresu do świadczeń finansowanych ze środków publicznych, zniknięcie zapisu o elektronicznej formie wniosku i dopuszczenie opinii jednoosobowej.
Przy takim tempie prac pozostaje nadzieja, że Senat dokona pewnych istotnych zmian albo poprawek tam, gdzie są one potrzebne.
Całości omówienia posłuchasz w 49. odcinku podcastu „Recepta na przepis”, a analizę nowej wersji projektu ustawy o jakości znajdziesz w odcinku 48.
Materiał ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.